Facebookowy Menedżer Reklam, który na ten moment (lipiec 2019) udostępnia już 11 różnych sposobów na dotarcie do odbiorców, przez wielu specjalistów z branży uznawany jest za jeden z największych i najdokładniejszych systemów reklamowych w Internecie. Wszystko za sprawą kilku faktów, które jednych mogą przerażać, innych fascynować, a nas – reklamodawców – zdecydowanie powinny napawać optymizmem. Dreamlike to agencja marketingowa, gdzie każdego dnia prowadzimy dziesiątki kampanii Facebook Ads, do których przekonaliśmy już większość naszych klientów. W dzisiejszym artykule postaram się w pigułce przedstawić zalety takiego rozwiązania oraz odpowiedzieć na pytanie „dlaczego warto?”

Jak wykorzystywać Facebooka do celów biznesowych? 

Potęga Facebook Ads to przede wszystkim bardzo precyzyjne możliwości docierania do odbiorców o konkretnym profilu demograficznym i dokładnie sprecyzowanych zainteresowaniach. Sam Menedżer Reklam udostępnia szeroki wachlarz formatów reklamowych, które jeżeli zostaną wykorzystane w odpowiedni i kreatywny sposób, mogą bardzo dobrze angażować facebookową i instagramową społeczność. Z drugiej strony warto pamiętać o analizie efektów prowadzonych kampanii! Tę da się oprzeć o interpretacje wyników przedstawionych przez w miarę przystępny system raportowania (Facebook Analytics). Konkretne ustawiania i parametry w obrębie tych segmentów to już wyższa szkoła jazdy i mówimy to nie tylko dlatego, że my umiemy w social media i chcielibyśmy Wam zakomunikować, że bez nas to sobie nie poradzicie;) Oprócz wielu ustawień i konfiguracji, które trzeba testować praktycznie za każdym razem, chodzi tutaj także o dużą dynamikę zmian, z którymi raczej ciężko być na bieżąco osobom nie zajmującym się na co dzień marketingiem w social media.     

Facebook zbiera o nas informacje – dlaczego to zaleta?

Czas powiedzieć to głośno: Facebook dokładnie śledzi poczynania swoich użytkowników zarówno w obrębie samego portalu, jak i innych stron w Internecie. Skomplikowane algorytmy segmentują użytkowników pod względem zadeklarowanych zainteresowań, polubionych profili, czy chociażby aktualizacji wydarzeń z życia, którymi to większość z nas chętnie dzieli się na swoich tablicach. Każdy użytkownik tworząc swój profil na Facebooku uzupełnia go o informacje i dane demograficzne tj:

  • płeć 
  • wiek 
  • lokalizacja 
  • status związku 
  • wykształcenie 
  • miejsce pracy 

Wszystkie te dane wbrew pozorom nie są tylko po to, by po imprezie odnaleźć koleżankę, której nie zdążyliśmy zapytać o numer (chociaż i wtedy się przydają ;)). Facebook zbiera informacje o swoich użytkownikach, aby trafiać do nich z odpowiednimi reklamami i wyświetlać tylko takie treści, które faktycznie ich zainteresują (no i zarabiać na tym duże pieniądze, które za taką możliwość są skłonni płacić reklamodawcy). Należy jednak odrzucić wszystkie teorie spiskowe, jakoby Mark Zuckerberg siedział w piwnicy ze słuchawkami na uszach i prowadził nasłuch poprzez mikrofon w laptopie Mirka z Łososiny Dolnej, gdy ten akurat rozmawia ze swoją narzeczoną o zakupie basenu ogrodowego. …o i do Pana Mirka leci reklama z basenami. Nie jest tak – tutaj właśnie ujawnia się GENIALNY system zbudowany w oparciu o obszerne bazy danych i skomplikowane algorytmy, o których nam – zwykłym śmiertelnikom – się nawet nie śniło! Facebook doskonale łączy fakty dotyczące wcześniejszych poczynań użytkowników i na tej podstawie jest w stanie wrzucić daną personę do grupy osób, które w konkretnym momencie mogą być zainteresowane kupnem basenu. Brzmi przerażająco i pięknie zarazem! Wprawny reklamodawca jest w stanie trafić ze swoim produktem dokładnie do osób, które z prawdopodobieństwem większym niż inne, klikną w reklamę (bo aktualnie poszukują basenu ogrodowego). Kolejną zaletą jest możliwość odfiltrowania tych, którzy zapewne nie są zainteresowani (bo mieszkają w bloku albo w krainie lodu). Możemy także wrócić z reklamą do osób, które oglądały nasz film, odwiedziły profil, stronę internetową, a nawet dodały produkt do koszyka w sklepie internetowym.  

Co Twoja firma zyska dzięki reklamom na FB?

Reasumując, system reklamowy Facebooka stwarza bardzo wiele możliwości na skuteczną reklamę. Trzeba tylko (czy aż?) wiedzieć, w jaki sposób przekuć własne cele na cele reklam na FB, znać grupę odbiorców swojego biznesu, wiedzieć, jak trafić do nich za pomocą opcji targetowania zestawów reklam, stworzyć angażującą kreację i odpowiednio zoptymalizować budżet. Potem to już z górki – wystarczy mierzyć cpc/cpm/ctr/częstotliwości/trafność i odcinać kupony od zysków, które przyniosły takie działania. Brzmi dosyć prosto, prawda? 😉 Proste niestety to nie jest, jednak wiele wskazuje na to, że skuteczne. Kiedyś mówili, że jeżeli Twojej firmy nie ma na Facebooku to tak, jakby nie istniała. Dzisiaj po wielu przemianach algorytmu, portal maksymalnie ucina zasięgi organiczne. Działania bezpłatne pozwalają już raczej tylko na sygnalizowanie swojej obecności w sieci, a nie realizacje celów sprzedażowych, czy wizerunkowych. Wszyscy, którzy oczekują od Facebooka czegoś więcej, będą musieli przyszykować się na wydatki i zatrudnienie profesjonalnej agencji marketingowej. Taka kolej rzeczy była do przewidzenia, jednak optymistyczna wiadomość jest taka, że wraz z rosnącymi cenami, rośnie również precyzja reklam na Facebooku, a zatem łatwiej trafić do osób zainteresowanych kupnem basenu, czy każdym innym produktem bądź usługą.